27.01.2017

Espana Ole!

Letnie zdjęcia są mi teraz bardzo potrzebne. Jestem zmarzluchem do potęgi, wiecznie lodowate dłonie i stopy. Patrzę więc na słoneczne kolorowe kadry i od razu jest cieplej. A kiedy przypominam sobie okoliczności powstawania tych obrazków, ludzi, którzy na nich są, rozmowy, które wtedy prowadziliśmy, zabawne sytuacje - dostaję energetycznego kopa :). A hiper energia, która bije od tych zwariowanych dziewczyn dała mi kopa na parę miesięcy:). 
Spotkanie dwóch kultur w wieczór przed ślubem? Czemu nie! Połączenie Hiszpanii i Polski - to zawsze się uda:)
Obejrzyjcie efekty majowego popołudnia z Klaudią i jej najbliższymi:


































16.01.2017

No name

Bez tytułu, bez niepotrzebnych gadek (choć przyznaję, ze niepotrzebne gadki są często bardzo potrzebne), tylko same obrazki. Dzień jak codzień, zwykłe życie, tylko pies zadziwiony.











Czas jak rzeka

Postanowiłam nie robić postanowień. Choć korciło mnie bardzo. Wiecie - Chodakowska 6 razy w tygodniu, zero słodyczy, nauka nowego języka, stały porządek w szafie :) itp. 
I choć chylę czoła przed wszystkimi biegaczami, których od 1 stycznia codziennie spotykam na spacerach :), to ja nie dołączę.
Ale... jeśli chodzi o postanowienia fotograficzne - oczywiście - mam ich mnóstwo:) jednym z nich jest projekt 365. Tak, znów w to brnę, nic nie poradzę. Pewnie zapału starczy najwyżej na pół roku, ale lepsze to niż nic. Mam nadzieje, że dzieci kiedyś docenią :)

Styczeń, tydzień 1. 1-7.01.2017